Zarabianie na pasji? Czy to, aby napewno dobry pomysł?

Wpisując w wyszukiwarce Google hasło „zarabianie na pasji” znajdziesz mnóstwo stron na których autorzy przekonują, że wystarczy mieć pasję, robić to co się kocha i można zmienić to w dochodowy biznes. Hmmm…, czy aby napewno? Czy to dobry pomysł, by zmieniać swoje hobby w „maszynkę do robienia pieniędzy”?

Odkąd pamiętam zawsze znosiłem do domu jakieś zwierzęta. Miałem myszy, chomiki, ale największą moją pasją stała się akwarystyka. Pamiętam moje pierwsze akwarium, które kupiła mi babcia. Miałem wtedy 10 lat, a akwarium miało całe 10l. Od tego się zaczęło. W 2007 roku rozpocząłem pracę w sklepie zoologicznym (w którym pracuję do dziś). W pierwszych latach pracy rozwijałem swoją pasję. Hodowałem ryby, króliki, świnki morskie, różne ptaki, które potem sprzedawałem. Można powiedzieć, że zamiast pracować 8 godzin dziennie pracowałem 10-12 godzin (czasem więcej), bo trzeba było całą tą menażerię ogarnąć.Pieniądze nie były z tego duże, ale zapychałem nimi „dziurę budżetową”

Do czego do doprowadziło? Wypaliłem się. Dzisiaj już nie mam żadnego zwierzęcia. Postanowiłem posprzedawać cały sprzęt, żeby odzyskać chociaż część zainwestowanych pieniędzy.

Nie czuję się jakimś super ekspertem mimo ponad 20-letniej przygodzie z akwarystyką. Myślę, że zarabianie na pasji wymaga bycia wybitnym w danej dziedzinie.

Kolejną rzeczą jest to, że ludzie często zapalają się do jakiegoś pomysłu na biznes, bo to właśnie kochają, na tym się znają. Myślę, że powinni zadać sobie najpierw podstawowe pytania: Czy umiem to sprzedać? Czy ktoś to kupi?

A Ty co o tym sądzisz?

Napisz w komentarzu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *